Arbiter spotkania - Piotr Wieczerzak - wyraźnie zapomniał o przygotowaniach do sezonu. Nie nadąrzając za okacjami piłkarzy obu zespołów często podejmował decyzje powodujące chaos i zamieszanie na boisku. W natarciu na bramkę Cierzniaka - Wojciech Olszowiak.
Zamieszczając swój komentarz wyrażasz zgodę na jego ewentualne nieodpłatne opublikowanie (w całości lub fragmentach) w innych mediach, a w szczególności internecie, telewizji, radiu i prasie.